Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiabakari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiabakari. Pokaż wszystkie posty

29 lipca 2016

120/2016: Bazylika Trójcy Świętej - Kraków (Stare Miasto) (woj. małopolskie, pow. Kraków, gm. Kraków)

(ul. Stolarska 12)

Wyjątkowe wydarzenie w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży miało miejsce w dniach 23 - 29 lipca. Do Krakowa przybyły relikwie bł. Piera Giorgia Frassatiego.
Urodził się w 1901 r. Był świeckim dominikaninem. Kochał wspinaczkę górską. Zmarł mając 24 lata, gdyż zaraził się chorobą Heinego-Medina od jednego ze swoich podopiecznych.

Dla nas szczególne przeżycie, gdyż Ośrodek Zdrowia w Kiabakari (Tanzania) nosi Jego imię.


28 listopada 2013

101/2013: Droga - Kiabakari (Tanzania, region Mara) - Mwanza (Tanzania, region Mwanza)

I już w drodze powrotnej. Dziś etap pod tytułem: Kiabakari - Mwanza. Po wczorajszym oficjalnym pożegnaniu przyszedł czas na nieoficjalne. Jeszcze raz z siostrami, Gertrudą i oczywiście z Aurelią i Amonem. Łezka zakręciła się w oku, trzeba więc było wskoczyć do samochodu i ruszyć w drogę do Mwanzy. Kiedy przyleciałam witały mnie zebry i antylopy. Dziś wytrwale stały antylopy i dołączyły pawiany :)
Po trzech godzinach jazdy jesteśmy w Mwanzie u misjonarzy SMA. Mamy tutaj naszą bazę przewidzianą do 5.30. 
Ale przede mną jeszcze kolacja jubileuszowo-pożegnalna. Trzeba się przygotować :) 




27 listopada 2013

100/2013: Plebania - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

W Kia zaś trwały przygotowania do mojego pożegnania. Dziękuję Aurelii za to. W podziękowaniu dostałam batik oraz strój afrykański (od sióstr). Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do swojego grona. Niesamowite przeżycie i doświadczenie.













26 listopada 2013

98/2013: Biblioteka szkolna - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

I znowu od samego rana katalogowanie. Za punkt honoru postawiłam sobie dokończenie tego co jest w apartamencie. Wszystkich książek w nim jest 400. Siedziałam uparcie cały dzień do 19 i zrobiłam. Nie wiem, jakim cudem, ale się udało...
Cóż więcej pisać? Cały dzień w książkach, a wieczorkiem wypada jeszcze zacząć się pakować. Logistycznie, bo niewiele ubyło, za to ile przybyło...






25 listopada 2013

97/2013: Plebania - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

W niedzielny wieczór dowiedzieliśmy się, że zmarła mama ks. Maruru - tego, który głosił kazanie na jubileuszu ks. Wojtka. Oczywiście należało zorganizować wyjazd na pogrzeb, aż za Musomę. Decyzja moja była, że zostaję, żeby katalogować, bo przecież mój czas do wyjazdu coraz bardziej się kurczy.
A przecież jeszcze trzeba zrobić pranie przedwyjazdowe... Więc zostaliśmy sami z Amonem (chory). Biedny złapał wszystko co mógł: malarię, dur brzuszny i amebę. On z kroplówką w łóżku, ja przy biurku w apartamencie...
Zatraciłam się w katalogowaniu i nagle słyszę: chodź na obiad. Okazało się, że wrócili, a ja nawet nie zauważyłam... No cóż, bywa...
W końcu i tak przeniosłam się do salonu, bo ileż można samej siedzieć i klikać?? I tak do wieczora... 

24 listopada 2013

96/2013: Wyjazdowa niedziela - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

Od dłuższego czasu w jednej z wiosek nie były odprawiane msze z różnych powodów. Dziś nadszedł czas, aby tam powrócić. W udziale przypadło mi posadzenie jednego z drzewek na pamiątkę tego wydarzenia. Po nim zostaliśmy zaproszeni na "sodę" (tj. wszystko co gazowane: Coca-Cola, Fanta lub Sprite) i obiad. Jednak okazało się, że dopiero planują go gotować. Obiad zjedliśmy więc w domu...
A jak odpoczywa bibliotekarz w Afryce w niedzielne popołudnie? Katalogując... 






23 listopada 2013

95/2013: Biblioteka szkolna - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

W niedzielny wieczór dowiedzieliśmy się, że zmarła mama ks. Maruru - tego, który głosił kazanie na jubileuszu ks. Wojtka. Oczywiście należało zorganizować wyjazd na pogrzeb, aż za Musomę. Decyzja moja była, że zostaję, żeby katalogować, bo przecież mój czas do wyjazdu coraz bardziej się kurczy.
A przecież jeszcze trzeba zrobić pranie przedwyjazdowe... Więc zostaliśmy sami z Amonem (chory). Biedny złapał wszystko co mógł: malarię, dur brzuszny i amebę. On z kroplówką w łóżku, ja przy biurku w apartamencie...
Zatraciłam się w katalogowaniu i nagle słyszę: chodź na obiad. Okazało się, że wrócili, a ja nawet nie zauważyłam... No cóż, bywa...
W końcu i tak przeniosłam się do salonu, bo ileż można samej siedzieć i klikać?? I tak do wieczora...

22 listopada 2013

94/2013: Przedszkole i Szkoła Podstawowa - Kiabakari (Tanzania, region Mara)


Wczoraj poświęcenie przez biskupa, dziś oficjalne otwarcie przez starostę z przecinaniem wstęgi i odsłonięciem tablic (przyleciały w mojej walizce). W przedszkolu lekcja pokazowa w klasie s. Jenipher – czyli Reception Class, a po niej wszyscy zostali zaproszeni do stołówki na śniadanie: bułeczkę i jajko. Dość szybko opanowałyśmy gości i dzieci. Z obieraniem jajka było troszkę problemów, ale znalazły się pomocne dłonie nauczycielek oraz Marystelli i moje. 
Z nowymi siłami ruszyliśmy do szkoły, gdzie na jej dziedzińcu miało odbyć się zakończenie roku szkolnego.