Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afryka. Pokaż wszystkie posty

29 listopada 2013

104/2013: Port lotniczy im. Juliusa Nyerere - Dar Es Salaam (Tanzania, region Dar Es Salaam)

I w końcu się doczekałam! Tak szybkiego check in-u jeszcze nie miałam... Poproszono mnie o podejście, a cała kolejka za mną... Po nadaniu bagażu, odbiorze karty pokładowej, przejściu kontroli paszportowej schodkami na górę, czekając na boarding. I znowu szybkie przejście - byłam trzecia. Teraz wejście na pokład i lot: 16.45 - 23.20.

103/2013: Lotnisko Mwanza - Mwanza (Tanzania, region Mwanza)

I znowu pobudka o 5. Litości!!! Po godzinie 6 trzeba było się odprawić na samolot, wylatujący o 8. Również Fastjet. Dzisiaj było nawet widać Kilimanjaro. A potem to już same przygody: z niemożnością otwarcia drzwi - jak w samolocie taki i w busiku dojeżdżającym na lotnisko. Na szczęście skończyło się dobrze. I teraz czekam na kolejny check in. Tym razem do Dubaju. Kolejne 5 godzin!













28 listopada 2013

102/2013: Hotel Tilapia - Mwanza (Tanzania, region Mwanza)

Trzech mężczyzn i ja. Przyrządzanie potraw przy nas i tak w kolejności (więc nie dziwcie się mojej minie na zdjęciu obok - ileż można jeść?):
  • kuleczki ziemniaczane,
  • krewetki,
  • filety z tilapii,
  • kalmary,
  • kurczak z ryżem i warzywami,
  • stek.

Wszystko z dodatkami sosów: orzechowym, cebulowym i sojowym.
A na końcu lody.





101/2013: Droga - Kiabakari (Tanzania, region Mara) - Mwanza (Tanzania, region Mwanza)

I już w drodze powrotnej. Dziś etap pod tytułem: Kiabakari - Mwanza. Po wczorajszym oficjalnym pożegnaniu przyszedł czas na nieoficjalne. Jeszcze raz z siostrami, Gertrudą i oczywiście z Aurelią i Amonem. Łezka zakręciła się w oku, trzeba więc było wskoczyć do samochodu i ruszyć w drogę do Mwanzy. Kiedy przyleciałam witały mnie zebry i antylopy. Dziś wytrwale stały antylopy i dołączyły pawiany :)
Po trzech godzinach jazdy jesteśmy w Mwanzie u misjonarzy SMA. Mamy tutaj naszą bazę przewidzianą do 5.30. 
Ale przede mną jeszcze kolacja jubileuszowo-pożegnalna. Trzeba się przygotować :) 




27 listopada 2013

100/2013: Plebania - Kiabakari (Tanzania, region Mara)

W Kia zaś trwały przygotowania do mojego pożegnania. Dziękuję Aurelii za to. W podziękowaniu dostałam batik oraz strój afrykański (od sióstr). Dziękuję za miłe przyjęcie mnie do swojego grona. Niesamowite przeżycie i doświadczenie.













99/2013: Katedra pw. Matki Bożej Rodzicielki - Musoma (Tanzania, region Mara)

Dzień w Musomie to koszmar! Od rana jeździliśmy po niej załatwiając różne sprawy, tzn. ks. Wojtek załatwiał, ja sprawdzałam, ile stopni jestem w stanie wytrzymać. Chyba dużo skoro jeszcze jestem...
Jednym z punktów było zwiedzanie katedry i ogrodu różańcowego, gdzie był proboszczem przez prawie 4 lata. Widać ogrom pracy włożony w to miejsce...

A potem błogi czas w New Peninsula Hotel - z dobrym internetem :) W międzyczasie przepisałam test na grudniowe seminarium. Na koniec objazd po mieście, by odebrać zamówione rzeczy i powrót do Kiabakari.